wtorek, 9 września 2014

Włoska zupa pomidorowa z makaronem...


O każdej porze dnia mamy apetyt na włoską zupę pomidorową... A teraz po przyjeździe z Włoch, szczególnie mamy ochotę na włoskie smaki... Mimo, że to końcówka lata to pod folią rosną i dojrzewają dorodne, bardzo smaczne pomidory... Posadziliśmy przepyszne odmiany... Przypuszczamy, że to zasługa ekologicznej hodowli i wyjątkowego w tym roku słońca... Tego  w tym roku pomidorom im nie brakowało...


Składniki:

  1 kg świeżych pomidorów,
  1 l    bulionu z warzyw i z filetu z kurczaka,
  1      marchew pokrojona w kostkę,
  1      cebula,
     1   łyżka oleju (używam Kujawskiego),
  1      gałązka lubczyku,
          kilka listków selera,
  4      ząbki czosnku,
20 dkg makaronu Francesine,
cukier, pieprz, sól wg uznania 
kawałeczek papryki pepperoni (2 cm)
listki bazylii i majeranku

Do garnka wlewam około 1 litr wody. Gdy się zagotuje wkładam filet z kurczaka... W innym naczyniu sparzam pomidory a później obieram je ze skórki.  Na oleju szklę cebulę pokrojoną w kostkę, dodaję pokrojony w plasterki czosnek, marchewkę, bazylię, majeranek, listki selera i lubczyku... Całą przesmażoną zawartość wlewam do wywaru z filetu. Do naczynia w którym przesmażałam cebulę, wlewam około 0,5 litra wody a następnie wkrawam pomidory oraz kawałeczek papryczki. Pomidory gotuję około 15 minut. Potem je blenderuję i wlewam do wywaru. Całość doprawiam cukrem, solą, pieprzem... Osobno gotuję makaron Francesine... Na talerz wg uznania, wkładam makaron i zalewam zupą pomidorową... Jest pyszna, lekko rozgrzewająca, pachnąca latem i słońcem...


niedziela, 7 września 2014

Szybka szarlotka na cieście francuskim...


Wczoraj około 18-tej wróciliśmy do kraju po dwóch tygodniach wojażowania po Włoszech... Dzisiaj byliśmy trochę spragnieni jakiegoś domowego ciasta... W zamrażalce zawsze mam żelazny zapas gotowego ciasta francuskiego... W pół godziny mamy coś dobrego i na słodko... Idealna sprawa!!!!  Rano zerwałam jabłka w ogrodzie...


Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego,
5 jabłek, użyłam Renety,
1 łyżka cukru,
1 jajko,



Jabłka obrałam. Usunęłam ziarna nasienne. Do rondelka dałam 2 łyżki wody i wkroiłam jabłka. Mieszałam... Dołożyłam 1 łyżkę cukru... Szybko puściły soki w pięć minut zrobiły się rozpływające... W między czasie ciasto francuskie rozłożyłam na papierze do pieczenia aby się rozmroziło...
Na środku ciasta rozłożyłam usmażone jabłka... Z obu stron ciasto nacięłam ukośnie. Wąskie płatki ciasta przekładałam niczym warkocz w formie chałki... Jajko roztrzepałam i posmarowałam warkocz... Piekarnik nagrzałam do 220 st.C Piekłam około 15 min. Właściwie to do momentu aż stało się złote. Pomysł na szarlotkę okazał się strzałem w dziesiątkę... Była pyszna.