sobota, 29 października 2016

Placuszki z jabłkami


Jesień obdarza nas hojnie wieloma owocami... Kolejny już rok zbiory jabłek są obfite... Owoce nie są dorodne ale najważniejsze, że smaczne i ekologiczne... Robimy z nich soki, musy, dżemy, szarlotkę i oczywiście placuszki... Bardzo lubimy placuszki z jabłkami... Są nie tylko smaczne ale szybkie w przygotowaniu... I z tego powodu dosyć często przyrządzam je  na obiad... Jabłka do ciasta dodaję; w formie krążków, starte na tarle albo z dużymi kawałkami... To danie zawsze robię "na oko". Na potrzeby bloga muszę podać wagę i ilość danego produktu.... Zaskoczeniem może być woda mineralna zamiast mleka... Z pewnych względów  w swojej kuchni nie używam: mleka, śmietany, jogurtów, kefirów...


Składniki:)

2,5 szklanki maki tortowej,
   2 jaja,
   2 szklanki wody mineralnej,
   1 kg jabłek,
   2 łyżeczki cukru waniliowego własnej roboty, można dodać torebeczkę wanilinowego,
      pół łyżeczki proszku do pieczenia,
      olej do smażenia,
      cukier puder do posypania,


Mąkę, wodę mineralną, proszek do pieczenia, jajka, cukier waniliowy miksuję na jednolitą masę... Odstawiam na 15 minut... W tym czasie obieram jabłka i kroję je w grubą kostkę... Dodaję do ciasta... Mieszam... Na patelni rozgrzewam olej i gdy jest średnio gorący smażę placuszki na rumiano... Usmażone układam na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, wtedy odsączy się nadmiar tłuszczu...  Usmażone posypuję cukrem pudrem... Do placuszków podaję świeżo zrobiony sok; z marchewki, jabłek i pomarańczy...


piątek, 28 października 2016

Biała kapusta z kolorową fasolą


Kiedy przychodziła jesień, u Babci i w moim rodzinnym domu bardzo często była podawana na obiad biała kapusta z kolorową fasolą... Muszę się przyznać, że  gotowałam ją  raz a może dwa razy? Październik jest takim trochę wspomnieniowym, trochę sentymentalnym miesiącem... Kilka dni temu rozmawiając z Erykiem przypomniał mi się smak gotowanej kapusty z kolorową fasolą... Postanowiłam ją zrobić...


Składniki:)
  1 niewielka biała kapusta (około 1 kg)
25 dkg kolorowej fasoli,
  1 cebula,
  3 łyżki oleju,
  1 łyżeczka octu winnego,
  1 jabłko,
  2 ząbki czosnku,
     kminek, sól, pieprz, cukier,


Dzień wcześniej (wieczorem) umytą fasolę zalałam zimną wodą... Na drugi dzień do wody dodaję troszeczkę soli, kminek i  gotuję fasolkę do miękkości... W międzyczasie  kapustę drobno szatkuję i wrzucam na gotującą wodę... Gotuję, dosłownie 2 - 3 minuty... Na oleju podsmażam drobno pokrojoną cebulkę i czosnek... Odcedzam kapustę i dodaję: starte jabłko, ocet winny, szczyptę cukru, przysmażoną cebulkę oraz ugotowaną fasolkę razem z wywarem w której się gotowała... Doprawiam do smaku pieprzem i jeżeli jest taka potrzeba, również solą... Kapustę gotuję aż do odparowania płynu... Nie dodaję żadnej mąki, ponieważ fasolka ma lekkostrawną skrobię... Oczywiście, potrawę mieszam aby się nie przypaliła,,, Kapusta okazała się strzałem w dziesiątkę... Wiem, że będzie gościć co jakiś na naszym stole...


czwartek, 27 października 2016

Domowy zakwas na żurek


 W moim rodzinnym domu nigdy nie kupowało się zakwasu  na żur... Robiła  go  moja  Babcia  i  robiła  Mamusia...  Ja też go nigdy nie kupiłam  ponieważ  jego   zrobienie   jest  wyjątkowo  proste...
W przygotowaniu zakwasu  najważniejsza jest mąka żurek... Dwa razy kupiłam mąkę w Supermarkecie i niestety nie nadawała się do użytku... Być może ja miałam pecha... Wolę pojechać kilka kilometrów do młyna bo tam jest zawsze świeża i dobrej jakości...

Zakwas robię  tradycyjną metodą...  Potrzebna jest mąka żytnia razowa, czosnek, (oczywiście, kto lubi) 500 ml letniej, przegotowanej wody... Natomiast do pierwszego zakwasu: dodaję pół kromki chleba żytniego albo razowego pieczonego na zakwasie....





W przypadku pierwszego kiszenia to, do   szklanego naczynia lub słoika wsypuję 3 łyżki  mąki żytniej, dodaję bardzo drobno posiekany czosnek,  zalewam przegotowaną wodą... Należy dobrze wymieszać i dopiero wtedy włożyć pół kromki chleba...   Zakwas odstawiam  na  3 - 4 dni w ciepłym miejscu  ... Nie mieszam go, niech spokojne fermentuje... W 3 dniu wyciągam chleb... Pozostawiam zakwas jeszcze na jeden dzień... W moim domu nie dodawało się do zakwasu  przypraw więc i ja tego nie robię... Kto lubi żur kwaśny może użyć takiego zakwasu... Wg mnie 4 -dniowy zakwas jest zbyt kwaśny... Nam taki nie smakuje...
Zawsze w słoiczku zostawiam trochę zakwasu... Trzymam go w lodówce nawet dwa tygodnie... Jesienną i zimową porą, trzy dni przed gotowaniem żurku nastawiam zakwas... Latem wystarczy dwa... Oczywiście, chleba już  nie dodaję do takiego zakwasu...


wtorek, 25 października 2016

Sałatka z tortellini, szynką, selerem



Sałatka  z  tortellini  to  sposób  na  błyskawiczną  przekąskę...  Jest  bardzo  łatwa  do  zrobienia...  Można ją zrobić z różnymi składnikami: jajkiem, ogórkiem konserwowym, żółtym serem, łososiem, ogórkiem zielonym, groszkiem, papryką, porem... I co jest też bardzo ważne, można  podać ją o każdej porze dnia... Tortellini to małe włoskie pierożki o różnym nadzieniu... Tym razem są ze szpinakiem...


Składniki:)

  1 opakowanie tortellini,
20 dkg dobrej szynki,
  1 puszka kukurydzy,
  1 nieduży seler,
  1 cytryna,
  3 łyżki majonezu,
  2 ząbki czosnku,
  5  gałązek zielonej pietruszki,
     sól, pieprz,
     szczypta cukru,


Tortellini gotuję  wg przepisu z niewielką ilością soli...  Ugotowane odcedzam i pozostawiam do ostudzenia... Seler dokładnie obieram...  Do niewielkiego garnka wlewam 1/2 l przegotowanej wody, dodaję 1/2 łyżeczki cukru i sok z całej cytryny...  Obrany seler ścieram na tarle o dużych oczkach do przygotowanej wody z cytryną.., Wtedy nie ściemnieje i zachowa niemal perłową biel... Po starciu gotuję go przez 3 - 4 minuty... Po ostudzeniu, bardzo dokładnie osączam seler na sicie... Do pojemniczka lub salaterki wkładam;  tortellini, seler, pokrojoną w kostkę szynkę i pietruszkę oraz dobrze przepłukaną  kukurydzę... Dodaję 3 łyżki majonezu, wg uznania pieprzu... Wszystkie składniki delikatnie mieszam...Sałatki już nie doprawiam solą ponieważ znajduje się w prawie wszystkich składnikach...


wtorek, 18 października 2016

Makaron rigatoni z mięsem mielonym


Lubimy różne włoskie pasty... A makarony z sosem pomidorowym robimy dosyć często gdyż są bardzo smaczne... Mam też spory zapas mrożonych, bardzo dobrych pomidorów... Przy włoskich pastach  można do woli  fantazjować... Tym razem wykorzystałam makaron Rigatoni firmy Barilla, który jest podobny do penne... Jednak Rigatoni nie jest skośnie ścięte na końcach, tak jak to ma miejsce w przypadku penne...


Składniki:)

300 g makaronu Rigatoni,
300 g zmielonej wieprzowej łopatki,
500 g mrożonych pomidorów,
    4 łyżki oleju,
    1 czerwona papryka,
    1 duża  marchew,
    1 duża cebula,
    4 ząbki czosnku,
       parmezan lub Grana Padano do posypania
       przyprawy: sól, pieprz, słodka i ostra papryka, cukier,
                          suszona bazylia i cząber,


Makaron gotujemy al'dente... W naczyniu rozmrażam pomidory, dodaję startą marchew... Gotuję a następnie blenduję... Gotuję aż do zagęszczenia sosu...  Doprawiam cukrem, pieprzem, solą, papryką słodką i ostrą... Dodaję suszoną bazylię i cząber... Na patelni rozgrzewam olej, dodaję  pokrojoną w drobną kostkę; cebulę i czosnek... Podsmażam... Po chwili dodaję mięso mielone i dobrze rozdrabniam... Mieszam aby nie przypaliło się... Doprawiam solą i pieprzem...  Gdy mięso jest usmażone dodaję pokrojoną czerwoną paprykę... Papryka ma być al'dente... Do odcedzonego makaronu wlewam sos pomidorowy... Mieszam i wykładam na talerze... Następnie wykładam mięso mielone i posypuję tartym serem...



wtorek, 11 października 2016

Placki ziemniaczane z ryżem


  Przypuszczam, że prawie każdy  robi i lubi  placki ziemniaczane... To  nasze  tradycyjne  danie...  Tym  razem  placki  ziemniaczane
 z gotowanym ryżem... Podaję przepis chociaż nie jest niczym nowym  a tym bardziej odkrywczym...

Składniki:)

1 kg ziemniaków,
1 woreczek ugotowanego ryżu,
2 jajka,
3 ząbki czosnku,
3 malutkie cebulki,
1 łyżka mąki orkiszowej, (może być pszenna)
1 pęczek pietruszki,
   pieprz, sól,
   olej do smażenia,


  Ryż ugotowałam dzień wcześniej...  Obrałam ziemniaki i starłam na małych oczkach... Daję na geste sito aby odciekły z nadmiaru soku... Ryż rozdrabniam widelcem.. Dodaję starte ziemniaki, posiekaną drobno cebulę, czosnek i pietruszkę... Wbijam dwa jaja, przyprawiam solą i pieprzem... Całość bardzo dokładnie mieszam... Na patelni rozgrzewam olej...  Na gorący tłuszcz  łyżką nakładam masę... Formuję placuszki... Lubimy chrupiące... Upieczone układam na ręczniku papierowym... Placki jemy zawsze na ostro:
z sosem chili lub keczupem... A ponieważ jest to danie obiadowe, to je podałam z fasolką szparagową i kubkiem żurku...


poniedziałek, 10 października 2016

Mieszanka suszonych warzyw


 Od pewnego czasu zawsze jesienią przygotowuję mieszankę suszonych warzyw...  To jest świetne rozwiązanie, szczególnie wtedy gdy brakuje czasu na obieranie warzyw... A poza tym wiem co jemy... Warzywa i zioła mam ze swojego ekologicznego warzywnika... Są świeże, pachnące, niczym nie skażone... W swojej kuchni nie stosuję żadnych kostek rosołowych, bulionetek ani przypraw typu Vegeta... Ktoś może powiedzieć, ze jest z tym trochę roboty... Oczywiście... Nie ma nic bez pracy... Mój Eryk zawsze służy mi pomocą... Ja obieram jarzyny a on dzielnie trze je na tarle z dużymi oczkami... Mamy elektryczną maszynkę Zelmera z przystawkami  ale  w tym przypadku, wolę gdy warzywa  ręcznie są utarte...


Składniki:)

  1    kg marchewki,
  0,5 kg pietruszki,
  0,5 kg selera,
  1    por,
  5    dużych ząbków czosnku,
  2    cebule,
  1    duży  pęczek zielonej pietruszki,
  4    duże liście selera,
  5    dużych liści lubczyku,
  1    duży pęczek koperku,
  1    nieduży pęczek tymianku,
  1    średni pęczek oregano,

Wszystkie zielone (pietruszka, tymianek, oregano, seler, koper i lubczyk) umyłam, osuszyłam w suszarce i drobno pokroiłam... Umytego pora  wzdłuż przekroiłam... Pozostawiłam białą część  + około 10 cm zielonego... Obrany czosnek i cebulę pokroiłam w plastry... Obrane warzywa korzeniowe obrałam i Eryk starł na tarle o grubych oczkach... Trzy brytfanny wyłożyłam papierem do pieczenia i wysypałam przygotowane warzywa... Włączyłam piekarnik z termoobiegiem... Nastawiłam temperaturę 70° drzwiczki uchyliłam, co pół godziny przemieszałam jarzyny... Po czterech godzinach jarzynka była już ususzona... Z takiej porcji otrzymałam 2 słoiki litrowe... Takiej przyprawy używam do zup, sosów, zapiekanek... Robię jeszcze jedna porcję jarzynki, którą po wysuszeniu mielę w blenderze... Suszę również paprykę słodką i ostrą ale o nich innym razem... Moje jarzynki nie zawierają soli ani żadnych innych przypraw...


piątek, 7 października 2016

Gulasz z mięsa wołowego


Gulasz przyrządzam na różne sposoby i z różnego mięsa... Tym razem jest to tradycyjny, polski gulasz... Bardzo dobry jako danie obiadowe... Robiła go tak moja Babcia i moja Mamusia... No może miał troszkę inny smak bo mięsa wtedy też były smakowo inne...

Składniki:)

1 kg dobrej jakościowo wołowiny,
3 średnie cebule,
3 łyżki oleju,
3 suszone śliwki drobno pokrojone,
2 grzyby suszone,
2 liście laurowe,
5 ziaren angielskiego ziela,
2 łyżeczki słodkiej papryki,
1 mała, płaska łyżeczka  soli,
1 litr wody,
1 łyżka mąki krupczatki,
   pieprz do smaku,
   ostra papryka do smaku,


Mięso myję, osuszam i kroję w jednakową, dużą kostkę... Na patelni rozgrzewam olej, dodaję pokrojoną w kostkę cebulę... Chwilę podsmażam aby po dwu, trzech minutach  na złoty kolor, wtedy wrzucam pokrojone mięso... Dosyć mocno rumienię ale nie przypalam... Dodaję przyprawy i wlewam wodę... Gotuję około 1 1/2 godziny... Co jakiś czas sprawdzam aby gulasz nie przypalił się... Uzupełniam ilość płynu... Kiedy mięso jest miękkie, dodaję sól...
W  pół  szklance  wody  roztrzepuję  mąkę  i  wlewam  do sosu by go zagęścić... Zagotować... Taki gulasz można podać: z ryżem, kaszą, ziemniakami, kluskami...


czwartek, 6 października 2016

Masło makrelowe


Makrela i halibut są jedynymi rybami wędzonymi jakie jem... Wprawdzie są rybami bardzo tłustymi ale zwierają bardzo duże ilości kwasów omega - 3...  Ich mięso bardzo lubię bo jest bardzo smaczne i delikatne... Uważa się, że takie ryby są niezdrowe... To jedyny przypadek na który nie zwracam uwagi... Tym razem zrobiłam  masło  makrelowe...  Robi  się je  szybko  i  jest  pyszne... A z chlebem pieczonym w domu, smakuje wybornie...



Składniki:)

  1  makrela,
10  dkg masła,
      pieprz,

Makrelę obieram ze skóry... Dzielę makrelę na kawałki i wybieram ości... Do pojemniczka wkładam masło i i obraną makrelę...  Dokładnie blenduję, doprawiam pieprzem... I masełko jest już gotowe...


środa, 5 października 2016

Pasta jajeczna


Pasta jajeczna jest bardzo prosta i  szybka w wykonaniu...Jest świetna do pieczywa na śniadanie i kolację... Można nią posmarować grzanki i nawet krakersy... Ze świeżo upieczonym chlebem jest przepyszna... Pastę jajeczną robię na kilka sposobów... Ten jest najprostszy, to taka moja mała, wielka miłość... Przypuszczam, że zaskoczą Was dziwnie pokrojone jajka... Wyjaśniam... Otóż z każdego jaja wyciągam białą skrętkę, czasem zdarzają się też w środku jakieś plamki... Ja tego wszystkiego poszukuję w ugotowanym jajku...  Z tego powodu nie jem jajek na miękko, no bo jak je  rozbebeszyć i to wszystko powyciągać... Nie kupuję gotowych ciast... Pewnie ktoś powie o mnie: wariatka... Już tak mam i nic na to nie poradzę...


Składniki:)

4 - 5 jajek ugotowanych na twardo,
2 łyżki majonezu,
2 łyżeczki musztardy,
   sól i pieprz do smaku,
   szczypiorek do posypania na kanapce,


Jajka oczywiście myję i gotuję około 10 minut... Studzę, obieram i kroję w drobną kostkę... Dodaję majonez, musztardę, pieprz i sól do smaku... Mieszam aby składniki się połączyły... Do pasty nie dodaję szczypiorku... Posypuję nim kanapki...