piątek, 12 maja 2017

Kotlet schabowy a'la "Sznycel po wiedeńsku"


Ilekroć jesteśmy w Wiedniu idziemy na Wienerschnitzel (oryginalny) oraz dla mnie "Sznycel po wiedeńsku"... Nazwa oryginalnego Sznycla po wiedeńsku jest  zastrzeżona...  Jest on przyrządzany zawsze z  cielęciny... Nie jem tego rodzaju mięsa więc wybieram "Sznycel po  wiedeńsku" ze schabu... Mój sznycel jest  zawsze bardzo duży, przepyszny, chrupiący a wewnątrz soczysty... Taki sznycel zrobiony jest z 15 dkg schabu... W piwniczce znalazłam ostatnią butelkę wiedeńskiego piwa  i od razu pomyślałam, że zrobię taki "sznycel"  podróbkę na obiad...  Była sobota po południu... Nie mogłam już liczyć na ładne mięso w masarni... Pozostał jedynie Lidl... Niestety, tam jest schab w plastrach 5 szt po... 8 dkg. Cóż było robić skoro mieliśmy ogromną ochotę na wiedeński obiad...

Składniki:)
2 plastry schabu,
2 jaja,
   maka pszenna,
   bułka tarta,
3 łyżki  domowego smalcu zrobionego ze słoniny,
   sól, pieprz,


Na 3 talerzach przygotowałam mąkę, bułkę tartą oraz 2 rozkłócone jaja... Mięso umyłam, osuszyłam ręcznikiem papierowym... Plastry włożyłam między folię spożywczą i delikatnie rozbiłam... Plastry panierowałam z obu stron  w mące, w jajku, doprawiłam solą i pieprzem i w bułce tartej...  Na patelni rozgrzałam smalec (należy uważać aby się nie przypalił), na gorący tłuszcz układam "sznycle" i po 3 minuty smażę z obu stron na rumiano... I chociaż sznycel był miniaturką to jednak bardzo pyszną... Podałam go z nowymi, smażonymi ziemniakami, sałatką z pomidorów oraz  szparagami z wody z parmezanem... Sznycel powinnam podać z jajkiem sadzonym ale ja ich nie jem...


3 komentarze:

  1. Eu aprecio muito schnitzel. E gosto com cerveja, ótima harmonização.
    Um beijo Lucja e bom final de semana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusisz kochana tym sznycelkiem i piwkiem 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam, mniam mniam
    zjadłabym :)

    OdpowiedzUsuń