Schab w sosie własnym to najbardziej klasyka polskiej kuchni... Mięso jest soczyste aromatyczne, kruche... Świetnie sprawdzi się na niedzielny, jak i codzienny obiad... U nas taki schab wygrywa z panierowanym kotletem... A co najważniejsze? robi się praktycznie sam i mamy obiad na dwa dni...
Składniki:)
4 plastry schabu około 2 cm,
1 cebula,
1 mała marchewka,
4 łyżki oliwy,
1 łyżeczka papryki słodkiej,
pół łyżeczki ostrej papryki,
2 podgrzybki suszone,
3 ząbki czosnku,
1 łyżka musztardy,
2 łyżki mąki pszennej,
2 liście laurowe,
pół łyżeczki kminku,
kilka kulek angielskiego ziela,
sól, pieprz,
Schab lekko rozklepałam... W miseczce zrobiłam marynatę z 2 łyżek oliwy, musztardy, papryk, czosnku przepuszczonego przez praskę, soli i pieprzu wg uznania... Całość wymieszałam i każdy plaster dokładnie z obu stron posmarowałam... Odstawiłam na jedną godzinę... Do rondla dałam 2 łyżki oliwy i mocno rozgrzałam... Schab oprószyłam mąką i włożyłam na gorącą oliwę aby się zrumienił z obu stron.. Wtedy włożyłam cebulę pokrojoną w kostkę, startą marchew na tarce o dużych oczkach, angielskie ziele liście laurowe, kminek oraz podgrzybka... Uważałam aby mięso nie przypaliło się... Gdy zaczęło przywierać podlałam około 0,5 l wody... Od tego momentu, schab dusiłam minimum przez godzinę... Mięsko podałam z ryżem oraz surówką z kapusty młodej...















