poniedziałek, 28 lipca 2014

Galareta z golonki...


Galaretę z golonki robię kilka razy w roku...Oboje z moim E uwielbiamy taką przystawkę... Przygotowanie wymaga trochę czasu ale to danie właściwie samo się gotuje  i co najważniejsze? jedzonko jest pyszne... Świetne na śniadanie albo kolację...


Składniki:

1 golonka wieprzowa,
4 ząbki czosnku,
1 cebula,
1 marchew,
  kawałek pietruszki, 
  gałązka lubczyku,
5 ziaren angielskiego ziela, liść laurowy,
   sól,  pieprz,
   woda,

Sprawdzam czystość golonki. Czasem lubi mieć sierść... Wtedy ją po prostu golę... Golonkę myję i umieszczam w garnku z zimną wodą... Wody oczywiście nie zbyt dużo, tylko tyle, by golonka była nią przykryta...  Do gotującego wywaru  wkładam warzywa oraz przyprawy... W czasie gotowania sprawdzam  ilość wywaru i  w razie potrzeby uzupełniam go... Po około 4 godzinach wolnego gotowania sprawdzam miękkość mięsa... Musi być miękkie... Golonkę wyjmuję łyżką cedzakową... Obieram od kości i drobno kroję. Wywar przecedzam i gorący łączę z żelatyną odpowiednio wg przepisu na opakowaniu. Pokrojone mięsko zawsze zalewam wywarem z żelatyną. Bez żelatyny lubi się "rozjechać". Po wystudzeniu wkładam do lodówki... Galareta najlepiej smakuje gdy jest schłodzona...


niedziela, 27 lipca 2014

Arbuz żółty...


Doskonałym owocem w czasie upałów są schłodzone arbuzy... No tak,  zaliczamy je do owoców a faktycznie są warzywem... Bardzo go lubimy ponieważ jest pyszny, orzeźwiający i gasi pragnienie... Najważniejsze, że arbuz jest źródłem wielu enzymów i mikroelementów... Zawiera potas, witaminy C, A,  i B6... Składniki zawarte w arbuzie chronią przed nadciśnieniem... Zawsze kupowałam czerwone arbuzy... Dzisiaj zdecydowałam się na... żółty.



Arbuz żółty okazał się przepyszny... Może nawet lepszy od czerwonego? Żółty jest bardziej delikatny i również soczysty. Będę tylko takie kupować, oczywiście jeżeli tylko będą w sprzedaży... Dzisiaj mieliśmy cudowną, bardzo lekką kolację.


Arbuza schłodziłam... Następnie ukroiłam sporą kromkę... Talerz wyścieliłam pokrojoną rukolą... Na sałacie ułożyłam pokrojonego w grubą kostkę arbuza, połówki pomidorów koktajlowych, ostrężyny, świeży groszek zielony i listki czerwonej bazylii... Minimalnie posoliłam... To było przepyszne jedzonko!



sobota, 26 lipca 2014

Makaron penne z sosem pomidorowym...



Pomidory w tym roku szczególnie pięknie obrodziły... Są soczyste, pachnące i bardzo smaczne i co najważniejsze, moje są  ekologiczne... Goszczą na naszym stole pod różnymi postaciami... Ponieważ cierpię na chroniczny brak czasu toteż obiady przygotowuję mniej pracochłonne... Często gotuję makarony a penne bardzo lubimy...



Składniki:

250 g makaronu penne ( na 2 osoby)
    1 łyżka oleju kujawskiego,
    1 łyżeczka soli, 

Sos pomidorowy:

1/2 kg pomidorów,
   2 łyżki oleju kujawskiego,
   1 łyżeczka soli,
   3 ząbki czosnku,
   2 marchewki,
   1 cebula,
   1 łyżka miodu, 
      pieprz,
      bazylia, oregano,

Utarty ser Grana Padano lub Parmezan,


Makaron gotuję al dente wg przepisu na opakowaniu. Solę i dodaję olej... Sparzam pomidory aby obrać je ze skórki... Do rondla wlewam olej, na rozgrzany dodaję pokrojoną cebulę oraz czosnek... Mieszam aby się nie przypaliły... Ścieram marchewki na tarle o dużych oczkach i dodaję do cebuli... Dodaję obrane i pokrojone pomidory... Podlewam 1/2 szklanki wody. Gotuję około 10 minut. Następnie wszystko blenderuję. Dodaję pieprz i miód. Sprawdzam czy sos jest dobrze doprawiony i odparuję go gdyby był zbyt rzadki... Do odcedzonego makaronu wlewam sos pomidorowy, dodaję pokrojoną świeżą bazylię i oregano... Wszystko dokładnie mieszam... Wykładam na talerze... Posypuję startym serem.... Danie gotowe i co najważniejsze? pyszne!



piątek, 25 lipca 2014

Tasiemiec, wyborne ciasto...




 "Tasiemiec" to moje ulubione ciasto... Jest nie tylko przepyszne ale wilgotne i niezbyt słodkie... Owszem, jest trochę pracochłonne ale smak wynagradza cały trud... Piekę go na większą ilość gości gdyż jest go naprawdę sporo...



Składniki:

Na ciasto:
   7 jaj,
2,5 szklanki mąki pszennej,
   1 szklanka cukru,
   2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
 12 łyżek oleju,
   3 łyżeczki cukru waniliowego,
 12 łyżek zimnej, przegotowanej wody,

do ciasta ciemnego dodatkowo:
   3 łyżeczki dobrego kakao,
   2 łyżki wody,

Krem budyniowy:
  1 kostka masła lub margaryny,
  1 niepełna szklanka cukru pudru,
  3 szklanki mleka,
  2 łyżki cukru waniliowego,
  7 łyżek mąki krupczatki,
  1 łyżka mąki ziemniaczanej,

Polewa:  
   1 gorzka czekolada,
   4 łyżki wody,
   5 łyżek cukru,
   2 łyżki kakao,
 1/2 kostki masła,



Ze składników upiec biszkopt: białka ubić, dodawać powoli żółtka i cukier, ubić do białości... Na końcu dodać mąkę i proszek... Podzielić na dwie części i do jednej dodać kakao. Ciasto wlać do podłużnych foremek i piec około 45 minut w temperaturze 180ºC... Ostudzić...


Należy ugotować budyń... Później ostudzić go... Rozetrzeć masło lub margarynę i dodawać zimny budyń... Oba ciasta należy pokroić w kromki grubości 1 cm...


Kromki smaruje się z obu stron kremem i składa się na przemian; jasne i ciemne w jedno długie ciasto... Gotowego tasiemca raz polewam  polewą czekoladową, tym razem posmarowałam kremem budyniowym...  Przybrałam listkami czekoladowymi, melisy oraz borówkami amerykańskimi... Dla wygody, ciasto podzieliłam  na dwie części i schłodziłam w lodówce... Ciasto należy kroić ukośnie w kromki o grubości 1,5 cm.
Życzę miłego rozkoszowania!



czwartek, 24 lipca 2014

Ogórki małosolne...


Lato, a z nim sezon ogórkowy... Już któryś raz w tym roku robię ogórki małosolne. Uwielbiamy je... Są do kanapek, do obiadu lub do pochrupania... Ich smak jest niepowtarzalny... Jak one kuszą kiedy są w słoju a zapach mają powalający, cudowny...


Składniki:

1 kg małych, gruntowych ogórków,
1 litr przegotowanej wody,
1 łyżka soli kamiennej, lub morskiej,
1 łyżeczka cukru,
   koper, czosnek, chrzan, liście chrzanu, winogron, porzeczki, dębu, wiśni,


Ogórki najczęściej pochodzą z mojego warzywnika... Po starannym umyciu, obcinam ich końcówki... Dlaczego? Tak robiła moja Babcia i Mamusia... Podobno szybciej się kiszą... Układam je w słoju albo w kamionkowym garnku... Przekładam koprem, liściami, daję chrzan... Już po dwóch,  trzech dniach można rozkoszować się pysznymi małosolnymi... Później to już ogórki kiszone... Aby przerwać proces kiszenia, przekładam ogórki do pojemniczka i wkładam do lodówki... Tak czynię od pewnego czasu.




wtorek, 22 lipca 2014

Letni bigos z młodej kapusty...



Och, jak ja lubię  młodą kapustę... Przyrządzam ją w różnych postaciach... Do ulubionych należy letni bigos... Przygotowany dzień wcześniej jest przepyszny... W tym roku robiłam go już trzy razy... Bigos z młodej kapusty to potrawa sezonowa, lekka, szybka i... pyszna.


Składniki:

   1 nieduża młoda kapusta,
   1 cebula,
   1 marchewka,
1/2 kg dobrej kiełbasy,
1/2 kg pomidorów ,
      koperek,
   3 łyżki oleju kujawskiego,
   5 ziarenek angielskiego ziela,
   1 liść laurowy,
   2 łyżeczki mąki ziemniaczanej,
   1 łyżeczka kminku,
      cukier, sól, pieprz do smaku,


Kapustę szatkuję i następnie wrzucam na gotującą wodę... Gotuję dosłownie 2 - 3 minuty, odcedzam... Wcześniej sparzam pomidory i obieram ze skórek... Kroję a potem wrzucam do sparzonej kapusty...Do garnka z kapustą wlewam 1/2 szklanki wody... Ścieram marchewkę na grubym tarle...  Na oleju podsmażam cebulkę i pokrojoną w pół plasterki kiełbasę... Dodaję angielskie ziele, kminek, liść laurowy, sól, cukier, pieprz...  Wszystkie składniki duszę przez około 30 minut... Sprawdzam czy kapusta jest już miękka i dobrze doprawiona... Jeżeli jest gotowa, to w niewielkiej ilości wody (około 1/3 szklanki ) rozpuszczam mąkę ziemniaczaną... Wlewam ją go dotującego się bigosu... Energicznie mieszam i sprawdzam czy się zagotowało... Gotowe, można jeść... Pycha !





poniedziałek, 21 lipca 2014

Fasolka szparagowa...


Zawsze z utęsknieniem czekam na lato... Dlaczego? bo wraz z nim otwieram sezon na fasolkę szparagową... W swoim ogrodzie zawsze wysiewam kilka odmian... Fasolkę karłowatą sadzę sukcesywnie co 10 dni aby wydłużyć jej zbiór... czynię to najpóźniej do 15 lipca... Uwielbiam fasolkę szparagową... Jest bogata w potas i wapń... Jest to jedno z moich ukochanych warzyw... Fasolkę przyrządzam  na wiele sposobów... Klasyczne danie to oczywiście z bułką tartą...



Składniki:

60 dkg fasolki szparagowej karłowej lub innej,
  1 łyżeczka cukru,
  1 łyżeczka soli,
  5 dkg masła,
  2 łyżki bułki tartej,



Fasolkę zawsze obieram z końcówek... Myję... W naczyniu zagotuję wodę, dodaję cukier i sól... Do wrzątku wkładam fasolkę... Jak długo gotuję? to zależy od  rodzaju fasolki. Po około 20 min wyciągam jedną i sprawdzam czy jest już miękka... Nie lubię fasolki rozgotowanej... Do rondeleczka wsypuję bułkę tartą i lekko ją rumienię. Dodaję do niej masło i mieszam aby składniki połączyły się... Fasolkę odcedzam, wykładam na talerz i polewam przesmażoną bułką tartą... Danie gotowe. Fasolka szparagowa może być samodzielnym daniem lub dodatkiem do drugiego dania...



niedziela, 20 lipca 2014

Dżem wiśniowy...


Tegoroczna wiosna była bardzo łaskawa dla drzew owocowych... Dlaczego? bo kiedy kwitły nie było przymrozków...  Drzewa obrodziły jak nigdy... Gałęzie uginają się od ciężaru owoców... Cieszę się, że wiśnie również obrodziły... Zrobiłam dżemy, nastawiłam wino i zamroziłam w kilku woreczkach... W tym roku nie robiłam nalewki ponieważ mam jeszcze zapas z ubiegłego roku...


Składniki:

4-5 kg wiśni,
1,5 kg cukru,
   1 duża cytryna,



Wiśnie myję, dryluję... Wkładam do dużego rondla i zasypuję cukrem... Odstawiam na 2 godziny aby puściły sok... Ścieram do nich skórkę z wyparzonej cytryny a następnie wyciskam sok... Po tym czasie ustawiam rondel na małym ogniu aby nie przypaliły się owoce... Często mieszam... Gotuję przez kilka godzin aby otrzymać gęsta konsystencję. Przekładam do wyparzonych słoiczków i zakręcam... Słoiki wkładam  do piekarnika. Dżem pasteryzuję  przez 30 min w temperaturze 120 st. C Każdy dżem domowej roboty jest doskonały... Jedzony na śniadanie ze świeżym chlebem pieczonym w domu wybornie smakuje...