Zupa pieczarkowa kojarzy mi się ze smakami dzieciństwa... Pyszna, aromatyczna oczywiście gdy lubi się grzyby... Przygotowuje się ją dosyć szybko i z tego powodu co jakiś czas robię ją na obiad... Zupa pieczarkowa może być z makaronem, ziemniakami, kaszą a nawet z kaszką manną... Nigdy nie robię zupy krem, jakoś za nią nie przepadam... To przecież jest normalne, każdy może mieć inne upodobania... Lubię zbierać grzyby i przygotowywać z nich różne potrawy... Dwa razy kupiłam niewielką grzybnię pieczarkową i mieliśmy też swoje grzybki...
Składniki:)
0,5 kg pieczarek,
4 podudka z kurczaka,
2 marchewki,
1 pietruszka,
1 cebula,
3 ząbki czosnku,
kawałek selera,
1 łyżka oleju,
0,5 kminku,
sól, pieprz,
szczyptę curry i kurkumy,
zielenina( koperek, pietruszka)
Do garnka wkładam umyte podudka z kurczaka i zalewam 2 litrami zimnej wody... Gotuję na wolnym ogniu... Gdy pojawi się pianka, zbieram ją... Dodaję obraną i umytą pietruszkę i seler... gotuję około 20 minut... Dodaję pokrojoną w kostkę marchewkę, czosnek i cebulę... Do rondelka wlewam 1 łyżkę oleju i pokrojone pieczarki... Dodaję kminek, solę (około 1 łyżeczkę) aby pieczarki szybko puściły sok... Przesmażam około 5 -10 minut... Przekładam do gotującej się zupy... Dodaję kurkumę, curry, doprawiam solą i pieprzem... Po ugotowaniu dodaję zieleninę...Osobno gotuję wg. przepisu makaron małe kokardki... Wykładam go na talerz i zalewam gorącą zupą..